Wakacyjna przygoda
Pech chciał, że podczas wakacyjnej wycieczki skradziono mi samochód. Zostałem z całą familią w jakiejś małej wiosce bez kontaktu ze światem. Wszystko, włącznie z telefonami było w pojeździe.
Na szczęście dokumenty miałem przy sobie. Jeden z mieszkańców wsi pozwolił nam wreszcie zadzwonić|zatelefonować| na policję i w kilka innych miejsc. Dodzwoniłem się również do agenta ubezpieczeniowego, żeby przysłał nam samochód zastępczy.
Pojawił się problem, ponieważ wymagano ode mnie przesłania polisy, a w całej wiosce faxu nie było. Na szczęście chłop od którego dzwoniliśmy miał w domu internet. Słyszałem, że istnieje coś takiego jak fax wirtualny i pomyślałem, że to może być dla nas ratunek. Nie wiedziałem za bardzo jak się zabrać do tego wszystkiego. Read more »
Comments(0)