Ekranizacje filmowe
W czasach, kiedy coraz mnie ludzi czyta książki, a większa część społeczeństwa spędza czas przed telewizorem, nieuniknione jest jedno działanie producentów filmowych. Chodzi tu mianowicie o ekranizacje książek. Ekranizacje mają to do siebie, że nie zawsze oddają choćby w 80 procentach tego, co przedstawione było w książce. Najczęściej zmieniane są dialogi a narracja jest z wiadomych przyczyn usunięta. Coraz więcej producentów bierze się za ekranizacje powieści fantasy, licząc na fakt, że będą one hitami kinowymi. Jak na razie największym hitem kinowym okazała się ekranizacja trylogii Tolkiena „Władca pierścieni”.
Można powiedzieć że była ona bardzo udanym filmem ładnie odwzorowującym świat utworzony przez Tolkiena. Jednak mimo to można w nim znaleźć fragmenty, które są całkowicie odmienione względem książki, jak i wiele fragmentów po prostu wyciętych. Niestety nie da się tego uniknąć. Wiadome jest, ze kręcąc film trzeba zmieścić się w ściśle określonym czasie. Film nie może być długi i z reguły trwa 90 do 110 minut. Wiele ekranizacji całkowicie odstępuje od książki i tworzy praktycznie odrębną historię, co bardzo nie podoba się fanom konkretnej książki i skazuje film na krytyczne recenzje.
Równie często zdarza się, że film kręcony na podstawie książki fantasy ma całkowicie ucięty fantastyczny klimat. Nie widać różnicy między poszczególnymi rasami a walki przypominają bójki dzieci pod blokiem. Niestety za filmy fantasy biorą się najczęściej słabi twórcy, produkujący jedynie filmy budżetowe niskiej klasy. Filmy takie zniechęcają do oglądania jakiejkolwiek fantastyki na ekranie telewizora i powodują zniesmaczenie na dłuższy czas. Dlatego warto przed udaniem się do kina na ekranizację ulubionej powieści fantasy przeczytać jej recenzje w Internecie, bądź dobrej prasie tematycznej.
Tagi: fantastyka, fantasy, filmy, historia, książki, opowiadania